Minął już rok odkąd Fitfot z pomysłu zarysowanego na papierze zmienił się w pełni funkcjonalny serwis wymiany zdjęć sportowych. Dla tych, którzy nie mieli wcześniej okazji korzystać z witryny fitfot.pl zaznaczę, że jest to narzędzie wymiany zdjęć dla osób biorących udział w wydarzeniach sportowych oraz osób robiących zdjęcia podczas tych wydarzeń. Naszym głównym celem jest kojarzenie fotografów z fotografowanymi, a na pierwszym planie jest fotografia sportowa.

Zainteresowanych genezą Fitfota oraz naszą sportowo-fotograficzną ekipą odsyłam tutaj.

Ktoś kiedyś powiedział o Fitfocie, że to dość specyficzny przykład stocka zdjęciowego. I coś w tym jest. O tym jak działa sam serwis przeczytacie tutaj.

Fotografia sportowa…

O uruchomieniu bloga myśleliśmy już od wielu miesięcy. Zawsze jednak pojawiały się kwestie obiektywnie ważniejsze. Jednak teraz, mamy czas wyjątkowy. Z jednej strony większość cykli biegowych czy rowerowych zakończyła się bądź zbliża się do końca. Nie rozpoczęły się również zmagania w dyscyplinach zimowych (biegi narciarskie, narciarstwo alpejskie, czy choćby kolarstwo i biegi rozgrywane zimą). Jest to zatem dobry czas na start bloga Fitfota. Fotografia sportowa i sport sam w sobie to nasze pasje i w miarę możliwości będziemy się nimi dzielić.

W kolejnych wpisach będziemy koncentrować się głównie na kwestiach praktycznych, które będą interesujące dla Was, naszych użytkowników. I mam tutaj na myśli zarówno fotografów, miłośników fotografii, jak i sportowców. Znajdziemy również czas na ciekawostki ze świata fotografii, a także przybliżymy Wam kilka wyjątkowych wydarzeń i dyscyplin sportowych.

… i nie tylko

Zaczynamy od jednej z najważniejszych kwestii – sprzedaży/udostępniania zdjęć. Wiem, że wiele osób zakłada, że to co pojawia się w internecie jest dopuszczone do użytku ogólnego, że tak właśnie jest ze zdjęciami. Prawda jest jednak nieco bardziej skomplikowana i wyjaśniamy sobie ten temat we wpisie „Pobieranie zdjęć i dlaczego warto za nie płacić?”.

Spodziewajcie się jednak pewnej różnorodności w tekstach, które będziemy Wam serwować. Oczywiście będziemy bardzo wdzięczni za wskazówki odnośnie tego czego chcielibyście się dowiedzieć, o czym chcielibyście przeczytać i wreszcie co chcielibyście w Fitfocie zmienić. Możecie pisać w komentarzach na blogu, ale również na fanpage na facebooku czy też mailowo.

Dlaczego zdjęcia kosztują? Ponieważ fotografia sportowa, to sztuka jak każda inna. Fot. Beata Ratuszniak

Dlaczego zdjęcia kosztują? Ponieważ fotografia sportowa, to sztuka jak każda inna. Fot. Beata Ratuszniak